wegiel wagony!

 

 

W ubiegłym roku Węglokoks wyeksportował 4,03 miliona ton węgla i od wielu lat jest liderem polskiego eksportu tego surowca.

 

Eksport Węglokoksu mógłby być wyższy, ale węgla o najlepszych parametrach na polskim rynku jest coraz mniej, a na taki węgiel na światowych rynkach jest największy popyt, taki węgiel opłaca się dostarczać na odległe destynacje – tłumaczy Tomasz Heryszek, wiceprezes Węglokoksu ds. handlowych. – Utrzymujemy obecność na największych rynkach, staramy się również pozyskiwać nowych klientów, choć sytuacja w Europie pokazuje, że liczba potencjalnych odbiorców corocznie się zmniejsza, a rynek węglowy w niektórych krajach jest w fazie schyłkowej.

 

Od 2015 roku spółka prowadzi eksplorację nowych kierunków w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Uzyskiwane tam ceny były wyższe od cen możliwych do uzyskania w rejonie ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia).

 

2016

 

Węglokoks wykorzystał wzrosty cen na światowych rynkach i obecna kontraktacja na 2017 r. jest wyższa, niż w analogicznym okresie rok temu. Nasze możliwości eksportowe są o wiele większe niż ubiegłoroczne 4 miliony ton. Cieszy fakt, że sytuacja polskich producentów poprawia się. Spółki inwestują w odbudowę mocy produkcyjnych. W tym procesie Węglokoks również uczestniczy – mówi prezes Węglokoksu Sławomir Obidziński. Mamy wieloletnie doświadczenia, kompetencje oraz wyrobione kontakty. To pozwala nam eksplorować rynki niszowe oraz rynki, takie jak czeski i niemiecki, gdzie regularnie uzyskujemy ceny wyższe od krajowych. Beneficjentami są przecież polscy producenci węgla. Nasze doświadczenie w kwestiach logistycznych sprawia, ze maksymalnie ograniczamy koszty transportu i kontrolujemy dostawę aż do finalnego odbiorcy, także po to, aby unikać autokonkurencji. To wszystko powoduje, że dla producentów węgla jesteśmy i będziemy atrakcyjnym partnerem.

media